a rynku pracy, wyznaczanym przez sytuację gospodarczą, popyt i podaż, najważniejsze podmioty, czyli pracodawcy i pracobiorcy oferują możliwości, określają wymagania, starają się realizować swoje potrzeby i oczekiwania, a to wszystko podlega zmianom. Tak więc z jednej strony mamy do czynienia z wieloletnim rozwojem polskiej gospodarki, napływem kapitału, inwestycji, rozwoju technologii, a w tych obszarach trudno o stabilizację ze względu na zmiany polityczne, nadmiar kapitału na rynkach czy szeroko rozumiane innowacje. Pracobiorcy to druga strona rynku pracy, coraz bardziej deficytowa ze względu na ilość i dopasowanie kompetencji. Obok osób przybywających ze wschodu, które uzupełniają niedobory rynkowe, coraz większy wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw mają nowe pokolenia, absolwenci szkół i wyższych uczelni. Są to nie tylko osoby z odmiennym systemem wartości, oczekiwaniami i kompetencjami, ale wręcz każdy kolejny rocznik wnosi coś nowego, co wynika między innymi z pojawiania się kolejnych innowacyjnych produktów teleinformatycznych (hardware i software). Wszystko to sprawia, że trudno mówić o trendach długoterminowych w takim znaczeniu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, trudno nakreślać dalekosiężne perspektywy, chociaż bez nich nie sposób zarządzać w sferze gospodarczej i społecznej.

W niewoli technologii?

W tym kontekście należy spodziewać się wzrastającego zapotrzebowania na specjalistów w dziedzinach pozwalających usprawniać codzienną i zawodową aktywność, dawać większe poczucie bezpieczeństwa w otoczeniu i środowisku społecznym. Coraz bardziej rośnie świadomość i obawy przed skutkami przejęcia kontroli nad życiem społecznym przez technologie informatyczne, zwłaszcza ze strony państw, instytucji czy ośrodków zmierzających za pomocą manipulacji wpływać na indywidualne i społeczne decyzje. Przeciążenia nadmiarem oczekiwań, bodźców, informacji, zwłaszcza w świecie wirtualnym, spowoduje potrzebę uporządkowania rzeczywistości, znalezienia punktów oparcia, poczucia rozumienia i kontroli, co powinno wpłynąć na zapotrzebowanie na osoby biegle poruszające się w świecie nowych mediów, zwłaszcza społecznościowych, rozumiejących rzeczywistość i potrafiących przekazać w sposób zrozumiały i przekonujący.

Poszukiwany, poszukiwana, poszukiwani…

Ponieważ technologie przejmą dziedziny biznesu związane z finansami, będzie zapewne mniejsze zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie, natomiast rośnie zapotrzebowanie na analityków potrafiących wyciągać wnioski z dużej i coraz większej ilości danych powstających w przestrzeni społecznej i gospodarczej. Niezależnie od tego, które zawody będą miały tendencje do ograniczania zapotrzebowania, jeszcze większe będzie oczekiwanie elastyczności, zdolności i chęci uczenia się ze strony pracowników, co wynika z przewidywanej dynamiki zmian w karierach zawodowych osób wchodzących na rynek pracy.

Z badań wynika, że wśród najbardziej pożądanych u pracowników cech wymieniane są kompetencje związane z samoorganizacją (inicjatywa, przedsiębiorczość, odporność na stres), umiejętności interpersonalne, a zwłaszcza obejmujące współpracę w zespole (komunikatywność, przywództwo). Kształcenie i rozwój kompetencji zawodowych u pracowników i kandydatów do pracy pracodawcy pozostawiają sobie, widząc w tym szansę wykształcenia sposobów pracy, standardów i nawyków ważnych w swojej organizacji.

Spadek poziomu zaangażowania pracowników może wynikać z sytuacji na rynku pracy. Łatwiej znaleźć pracę, czyli mniejsze jest poczucie zagrożenia bezrobociem. Jednocześnie – o czym wyżej – inne i coraz większe są oczekiwania pracowników, zwłaszcza młodych. Dla nich większe znaczenie mają motywy pozafinansowe, a wśród nich także takie, które związane są z poczuciem ważności wykonywanej pracy, stanowiska i pozycji firmy na rynku.