Na ten moment w bankach i innych instytucjach finansowych pracuje ok. 250 tys. ludzi, z czego ok. 170 tys. w sektorze bankowym. Przeciętna płaca przekracza tu 6,5 tys. zł brutto (4,6 tys. zł netto), ale 2/3 pracowników zarabia mniej. Zarobki przeciętnych kasjerów w bankach często nie przekraczają 3 tys. zł brutto (ok. 2,1 tys. zł netto). Niemniej płace w tym sektorze i tak są o ok. 20 proc. wyższe niż w pozostałych działach gospodarki.

Wbrew pozorom praca w sektorze finansowym jest dla każdego, nie tylko dla ekspertów w dziedzinie ekonomii i finansów. Ważną rolę odgrywają umiejętności miękkie, które szczególnie wysoko ceni się w działach sprzedażowych. Tutaj równie istotne są też czynniki etyczne, poszanowanie do prawa (niekaralność) i w pewnym sensie – empatia. Banki i instytucje ubezpieczeniowe to wielkie przedsiębiorstwa, które potrzebują sprzedawców, analityków, osób odpowiedzialnych za marketing, a także prawników, pracowników administracyjnych, itp. Słowem – jest tu praca zarówno dla filozofa, programisty i człowieka po finansach. Nie da się jednak ukryć, że preferowane są osoby, które posiadają lub potencjalnie będą posiadać wyższe wykształcenie.

W istocie, w ostatnich latach sytuacja pracowników w sektorze bankowym uległa zmianie. W większym stopniu stawia się na efektywność i wydajność pracy, co oznacza, że obecny pracownik banku ma dużo więcej obowiązków niż jeszcze kilka lat temu. Niestety, w ślad za tym nie poszły podwyżki. Od lat spada też zatrudnienie w tym sektorze gospodarki – od 2008 roku ubyło 10 tys. etatów, m.in. na skutek kryzysu, a także rewolucji technologicznej, której obecnie jesteśmy świadkami. Coraz mniej osób korzysta z fizycznych oddziałów banków, a to oznacza, że spada liczba pracowników w działach odpowiedzialnych za bezpośredni stacjonarny kontakt z klientem.

Z analizy Bankier.pl wynika, że pracownicy sektora bankowego narzekają głównie na stres, dużą presję na wyniki oraz niepewność odnośnie do zatrudnienia. Nie zmienia to faktu, że większość nie chciałaby zmieniać swojej pracy na inną, bo pomimo licznych narzekań etat w banku to również prestiż, wygoda pracy w ładnych klimatyzowanych biurach przy użyciu nowoczesnego sprzętu. Telefon służbowy, samochód, liczne wyjazdy integracyjne, szkolenia, premie okolicznościowe i dodatki socjalne to dodatkowe atuty, do których przyzwyczaiły swoich pracowników korporacje finansowe.

Obecnie praca w finansach to nie tylko banki i ubezpieczyciele. Wokół sektora finansowego wytworzyło się całe mnóstwo różnych podmiotów, które pośrednio związane są z branżą. Mowa m.in. o wyspecjalizowanych spółkach technologicznych czy także o przedsiębiorstwach prężnie działających w sektorze fin-tech. Do końca nie wiadomo, w którym kierunku się to rozwinie, ale z całą pewnością większość nowych rozwiązań opartych jest o pracę w spółkach stricte internetowych. To dobry sygnał dla młodych ludzi, których pasją niekoniecznie jest przekładanie stosów dokumentów. Praca w finansach to także wyzwanie dla osób kreatywnych. Za świetny przykład może służyć wsparcie instytucji finansowych w social mediach, czyli zupełnie nowy dział marketingu opartego na społecznościach. Tutaj liczy się nie tylko profesjonalizm, ale właśnie – umiejętności miękkie, chęć ciągłego uczenia się i kontaktu z nowymi ludźmi.