Na najbliższe miesiące zwiększenie zatrudnienia zapowiadają pracodawcy z sektorów transport, spedycje, logistyka, BPO/SSC (outsourcing), produkcja i przetwórstwo przemysłowe oraz handel detaliczny i hurtowy. Poszukiwani będą m.in. informatycy, programiści, prawnicy, księgowi, finansiści, handlowcy, menadżerowie średniego i wyższego szczebla, spece od marketingu czy HR-owcy, ale także osoby świetnie znające języki obce, zwł. mniej popularne tj. szwedzki, słowacki czy duński.

Niedawne prognozy mówiły o przewidywanych trudnościach w sektorze publicznym czy budownictwie, jednak ostatnio i tutaj można zaobserwować delikatną poprawę nastrojów. Na obecny moment wzrostów nie należy się raczej spodziewać w energetyce i gazownictwie, czy przemyśle wydobywczym. Ostrożność panuje także w branży turystycznej i rekreacyjnej oraz w rolnictwie, choć tradycyjnie w sezonie wiosenno-letnim zwiększy się zapotrzebowanie na tymczasowych pracowników.

Jak poszukiwać pracy

Tyle informacji gwoli pewnych statystycznych prawidłowości na najbliższe miesiące. Nurtująca jest natomiast odpowiedź na pytanie: dlaczego niektórzy absolwenci najbardziej „rynkowych” kierunków przez długi czas wysyłają swoje CV, nie osiągając zadowalającego odzewu? Po kilku miesiącach pojawiają się żal i pretensje (do uczelni – że źle nauczyła, do mediów – że podały nieprawdziwe dane i prognozy dot. rynku pracy, czy do rządu – że nieprawidłowo ocenił zapotrzebowanie na tzw. kierunki zamawiane). W tym momencie warto się zastanowić nad własną aktywnością, tak w okresie studiów (staże, praktyki, koła naukowe, działalność charytatywna itp.), jak i po ich ukończeniu (intensywność i kanały poszukiwania pracy).

Mitem jest przeświadczenie, że wiedza i umiejętności same się obronią na rynku pracy. Jeżeli aktywnie nie poszukujesz pracy, nie angażujesz się w dodatkowe inicjatywy, nie nawiązujesz kontaktów zawodowych, to nie należy oczekiwać, że na Twój telefon zaczną dzwonić head-hunterzy. W jakiś sposób do pracodawcy/rekrutera/branży musi dotrzeć informacja, że istniejesz i posiadasz pożądane kwalifikacje.

Wśród powszechnych błędów, które popełniają osoby poszukujące pracy znajdują się m.in. takie jak : 1. Posiadanie sztywnych wygórowanych oczekiwań finansowych (pomimo np. faktu, że jest to stawka przypisana specjaliście czy osobie z kilkuletnim stażem, nie zaś debiutantowi); 2. Oczekiwanie, że na posiadane kwalifikacje znajdzie się zapotrzebowanie w bliskiej lokalizacji, zaś alternatywą może być tylko praca za granicą, choćby i poniżej posiadanych kwalifikacji (pomimo, że w sąsiednim powiecie czy województwie czeka odpowiednia oferta, ba, może nawet z pakietem adaptacyjnym oferowanym przez pracodawcę); 3. Bardzo wyraźnie i szczegółowo sprecyzowane wymagania co do wymarzonej pracy, dyskwalifikujące wszelkie potencjalne alternatywy, choćby oznaczało to rok na bezrobociu (pomimo że ów wymarzony pracodawca może sceptycznie podejść do takiej luki w życiorysie).

Klucz do sukcesu

Na koniec mam radę, która będzie przydatna, nie tylko na początku ścieżki zawodowej, ale także na dalszych etapach kariery: Zadaj sobie pytanie o swoje oczekiwania i priorytety, ustal plan działania i zacznij go realizować. Będą zapewne pojawiały się trudności, ale któż ich nie doświadcza? Najważniejsze – nie zniechęcaj się, niech chwilowy spadek energii będzie tylko pauzą przed kolejnym etapem aktywności. A może znajdziesz w sobie determinację i odwagę, by założyć własny biznes? Jest wiele możliwości, żeby zacząć coś swojego: pożyczki, gwarancje, dotacje, inwestorzy prywatni. Najważniejsze: jeżeli przed działaniem wstrzymuje Cię obawa przed niepowodzeniem, to pamiętaj, że tak naprawdę jest nim brak działania. Nawet ewentualne porażki i błędy dadzą Ci doświadczenie i wiedzę, które w przyszłości mogą się okazać bezcennym drogowskazem do sukcesu.