Jednym zmiany przychodzą łatwo, dla innych zawsze są one życiową rewolucją. Jedni potrzebują nowych doświadczeń i wyzwań, a inni wolą przewidywalność i stabilizację. Tym drugim podjęcie decyzji o zmianie pracy zawsze będzie przychodziło trudniej.

Za każdą zmianą stoi coś nowego i nieznanego. Ryzyko jest bowiem nieodzownym elementem procesu przechodzenia z jednego zatrudnienia w drugie. Opuszczenie strefy komfortu, jaką jest dotychczasowa praca może też wywoływać lęk. Zawsze podjęciu tej decyzji towarzyszy również pytanie: czy to będzie dobra zmiana? Oby tak, ale nie można się o tym przekonać, dopóki się nie zaryzykuje.

Jest kilka symptomów, których pojawienie się sygnalizuje, że właśnie nadszedł czas na zmianę pracy. Niekiedy jednak w nawale obowiązków i deadline’ów w ogóle ich nie dostrzegamy. Objawy, o których mowa mogą być różne, będą one też uzależnione m.in. od predyspozycji danej osoby czy rodzaju wykonywanej przez nią pracy. Niemniej można wyróżnić trzy z nich, będące swoistymi sygnałami alarmowymi, które powinny przynajmniej zapalić w naszej głowie lampkę „zmiana pracy”.

BRAK SATYSFAKCJI

Satysfakcja z pracy to żaden HR-owy slogan, ale zwyczajne poczucie spełnienia i zadowolenia wynikające z wykonywanej aktywności, którego każdy oczekuje i ma do tego prawo. Na brak satysfakcji może się składać kilka elementów, przykładowo poczucie bycia niedocenianym w pracy, brak perspektyw rozwoju czy awansu, ale też wynagrodzenie nieadekwatne do realizowanych zadań. Trudno też oczekiwać satysfakcji z pracy, która znacznie odbiega od naszych wyobrażeń.

FRUSTRACJA

Źródłem frustracji jest rozdźwięk pomiędzy tym, jak jest (w pracy), a tym, jak byśmy chcieli, żeby było. Może być ona również efektem poczucia braku satysfakcji z pracy. Frustracja przejawia się rozdrażnieniem oraz postawą krytyczno-sceptyczno-cyniczną. Stajemy się w pracy malkontentem, z którym trudno współpracować. Oczywiście frustracja zawodowa przenika również do życia osobistego, co tylko potęguje uczucie wszechogarniającego niezadowolenia.

ZMĘCZENIE

Zmęczenie może być symptomem samoistnym albo konsekwencją dwóch powyżej opisanych czynników – brak satysfakcji z wykonywanej pracy rodzi frustrację, co prowadzi do ogólnego zmęczenia organizmu. Chodzi tu o odczuwanie zmęczenia nie tylko zawodowego, ale też psychicznego i fizycznego. Brakowi sił i chęci do pracy często towarzyszy osłabienie fizyczne, skutkujące niekiedy chorobami i absencjami w pracy.

Zdiagnozowanie tego właściwego momentu na zmianę pracy jest również bardzo istotne. Jeśli go przegapimy, to nasz pociąg z szansą na coś nowego i być może lepszego odjedzie. A my pozostaniemy na stacji, którą jest nasza obecna praca i będziemy musieli czekać na kolejny pociąg, i to nie kilka godzin, ale być może kilka miesięcy czy nawet lat. Często popełnianym błędem jest również szukanie pracy dopiero wtedy, kiedy staje się to ostatecznością i mamy przysłowiowy „nóż na gardle”, a w takiej sytuacji trudno o podjęcie dobrej decyzji.

Wszystkim tym, którzy zastanawiają się nad zmianą pracy i dostrzegają u siebie wymienione symptomy, odwagi powinny dodać pozytywne sygnały, jakie płyną z rynku pracy. Sytuacja jest stabilna, bezrobocie maleje, presja płacowa rośnie i coraz częściej mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Zatem szanse na znalezienie odpowiedniej pracy, a być może nawet pracy marzeń, są duże. Trzeba tylko (albo aż) zaryzykować.