obietom coraz trudniej pogodzić wszystkie aspekty życia. Nie rzadko poprzeczka jest dosyć wysoko: zarówno aktywne życie prywatne jak i dynamiczna kariera zawodowa i spełnienie własnej siebie. Czy jest możliwe aby wszystkie te aspekty pogodzić?

Jak najbardziej. Wszystko zależy od tego, jak sobie zdefiniujemy słowo „pogodzić”. Niestety bardzo wiele kobiet uważa, że pogodzenie tych aspektów oznacza osiągnięcie stanu idealnego na wszystkich frontach :). Chcemy mieć permanentnie fantastyczne wyniki w pracy, być doskonałymi matkami i najlepszymi partnerkami. W efekcie jesteśmy często zmęczone i sfrustrowane. Trudno w takim stanie dostrzegać własne sukcesy, a co dopiero się nimi cieszyć. Warto słowo perfekcjonizm zamienić na satysfakcja i do tego dążyć.

Jak odnalazła Pani własny work-life balance? Czy ma Pani jakieś stałe sposoby na osiągnięcie równowagi pośród mnóstwa różnych obowiązków?

W moim odczuciu najcenniejsze lekcje dają nam własne doświadczenia, a w szczególności popełniane błędy. Im większa pula takich doświadczeń, tym łatwiej się do nich odnieść w przyszłości i uniknąć kolejnych trudności. Wszelkie próby działania, zwłaszcza te, które wydają nam się w danej chwili porażką pełnią funkcję treningu dla mięśni sukcesu. Zanim udało mi się dojść do stanu, w którym życie zawodowe i prywatne dają podobną satysfakcję często byłam „na granicy”. Bałam się, że za chwilę legnie w gruzach albo moja kariera, albo życie osobiste. Zaczęłam od małych kroków, takich jak wyciszanie telefonu w czasie prywatnym. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że biznes nie ucierpiał, natomiast jakość mojego odpoczynku wzrosła kilkukrotnie.

Jakie cechy Pani osobowości pomagają Pani w sferze biznesowej na przykład pod kątem osiągania wyznaczonych celów?

Chyba determinacja i łatwość regenerowania się po trudnościach. Każdy atrakcyjny cel wymaga ciężkiej pracy, prawie zawsze pojawiają się problemy. Nauczyłam się skupiać na poszukiwaniu możliwości, a nie zastanawianiu nad tym, co jest źle. Dużą wagę przywiązuję do przygotowań. Każdy, kto ze mną pracował wie, że jedno z moich ulubionych zdań brzmi „dobry research to podstawa”. To pozwala mi uniknąć „wyważania otwartych drzwi”, ułatwia znalezienie optymalnych rozwiązań.

Co poradziłaby Pani osobom, które w ramach swojego stanowiska odnaleźli własną strefę komfortu i mimo, iż chcieliby coś zmienić, nie wiedzą od czego zacząć zmianę w swoim życiu?

Najpierw zastanowić się nad tym, co ma być celem takiej zmiany. Czego chcemy mieć więcej a czego mniej, co możemy stracić a co zyskać. Porządkowanie myśli ukierunkowuje nas na działania, pomaga określić cel, a potem sposób jego realizacji. Często myślimy o zmianie tylko dlatego, że jest nam „nie do końca” dobrze tu gdzie jesteśmy. A to trochę za mało, żeby iść do przodu.

Wiele młodych osób nie wie jak będzie wyglądała ich dalsza droga zawodowa, jak rodzice mogą z Pani perspektywy pomóc im określić ich ścieżkę kariery?

Nieprosta sprawa, bo dzieci rzadko korzystają z rad rodziców. Przynajmniej moje :). Myślę, że najcenniejsze co można przekazać dzieciom to świadomość, że każde działanie, każdy wybór ma swoje konsekwencje. Zarówno pozytywne jak i negatywne. Bardzo ważne jest także wzmacnianie dziecka w poczuciu, że jeśli będzie czegoś naprawdę pragnęło to da radę to osiągnąć. Wspieranie, utwierdzanie w przekonaniu, że wierzymy w jego możliwości.

Zapewne jako trener rozwoju osobistego sporo Pani podróżuje. Czy lubi Pani mobilną i zdalną pracę?

Cenię sobie wolność, jaką daje mi podróżowanie, poznawanie nowych ludzi. Uwielbiam obserwować, słuchać. Są też okresy bardzo intensywne, kiedy większość czasu spędzam w samochodzie. Wtedy marzy mi się moje biurko, kubek dobrej kawy.