Moi znajomi dzielą się na dwie grupy – jedni ulegli modzie na dokształcenie się i kończą już kolejne studia, inni zatrzymali się w wieku 24-26 lat i wolą teraz skupiać się na hobby, rodzinie. Czy możemy powiedzieć, że w Polsce którą z tych grup obecnie przeważa?

Nie jesteśmy w stanie określić, która grupa przeważa. Z pewnością jest teraz moda na zbieranie tytułów, certyfikatów, itp. Młodzi ludzie myślą, że wystarczająca ilość papierów zapewni im dobrą pracę. Jednak to nie zbiór tytułów jest podstawą do zdobycia wymarzonej pracy, ale osobowość i umiejętności miękkie, takie jak komunikacja interpersonalna, autoprezentacja, kreatywność, efektywne zarządzanie sobą, przywództwo, itp.

Jak w takim razie odkryć to co chcemy naprawdę robić i znaleźć takie studia czy kursy, które nas doprowadzą do zdobycia wymarzonej pracy?

To długotrwały proces. Warto zacząć od burzy mózgów i wypisać wszystkie możliwe rzeczy, które chcę i mogę robić. W czasie następnych 3 miesięcy, warto zgłębić dziedziny, które bierzemy pod uwagę. Czytać, rozmawiać z ludźmi, którzy to robią, poznawać branże, obserwować firmy działające na danym obszarze. Warto też sprawdzić jaka praca będzie pasowała do naszej osobowości. Po takiej analizie dostępnych opcji trzeba podjąć decyzję o kierunku naszej kariery – a potem sporządzić plan działania i zabrać się do pracy.

Czy wymyślanie swojej ścieżki kariery można rozpocząć mając również 30-40 lat?

Oczywiście. Jeśli dana osoba ma 50 lub 60 lat i postanowiła, że chce mieć świetne ostatnie 10 lat pracy przed emeryturą - zawsze może to zrobić. Wszystko sprowadza się do tego ile czasu będzie skłonna poświęcić na naukę nowej dziedziny, nowego zawodu. Jeśli będzie systematycznie pracowała choćby przez godzinę dziennie, będzie cierpliwa i systematyczna, to dwa lub trzy lata powinny wystarczyć aby przygotować się do podjęcia się zupełnie nowej pracy.

Gdzie szukać motywacji do szukania własnej drogi czy zmiany ścieżki kariery?

Nie szukać. Motywacja jest naturalnym stanem dla każdego człowieka, tylko że większość z nas ją blokuje brakiem wiary w siebie, ograniczającymi przekonaniami na własny temat, strachem przed porażką. Motywacja pojawi się gdy tylko poradzimy sobie z naszymi mentalnymi przeszkodami. Zamiast pompować się krótkotrwałą motywacją na konferencjach motywacyjnych, warto zabrać się do głębszej, coachingowej pracy nad sobą. To nam pozwoli zrozumieć siebie, nasze potrzeby i pragnienia, pozbyć się destruktywnych przekonań i nawyków myślowych. Wtedy motywacja będzie nam towarzyszyć codziennie, bez względu na to czy mamy lepszy czy gorszy dzień.