wykształcenia jesteś architektem krajobrazu. Co zatem skłoniło Cię do wybrania zupełnie innej drogi zawodowej?

W życiu niestety bywa tak, że pasja i wykształcenie nie są ze sobą zbieżne. Wykształcenie okazuje się jakimś myśleniem praktycznym, nie każdy ma odwagę i możliwość, żeby łączyć kierunek studiów z tym, co kocha. Tak było w moim przypadku.

Czy umiejętności i doświadczenie życiowe zdobyte podczas studiów pomagają Ci w tym, czym zajmujesz się aktualnie?

Na studia tak jak na życie nie można patrzeć tylko przez pryzmat wiedzy praktycznej czy dokumentu poświadczającego o ukończeniu. Każda suma doświadczeń, ludzie, miejsca, zdarzenia mają wpływ na kształt naszej osoby, a więc i na to, co tworzymy.

Z jakimi przeciwnościami musiałaś się zmierzyć na początku swojej kariery?

Zetknęłam się z brakiem wiedzy o showbiznesie, o tym jak działa ta machina. Nie wiedziałam, że „gra” nie jest jasna i przejrzysta. Zawsze myślałam o tym świecie chyba zbyt naiwnie. Na szczęście znalazłam osobę, która nauczyła mnie poruszać się w tym środowisku, to bardzo ważna edukacja.

Czego się nauczyłaś po pierwszych niepowodzeniach i pierwszym sukcesie?

Wiem, że niepowodzenia uczą lepiej, trwalej i bardziej dotkliwie. Nauczyłam się nie przyjmować do siebie ludzkiej nieżyczliwości i frustracji. Zrozumiałam też słowa, które powiedział mi Don, że muzykę robię w domu, w studio i to jest miłość – ale dalej za drzwiami studia zaczyna się showbiznes, a on jest brutalny i bez litości depcze muzykę. Nauczyłam się chronić muzykę przed showbiznesem, a showbiznes traktować tylko jako narzędzie, żeby muzykę dostarczyć ludziom.

Jesteś młodą artystką, ale z bogatym doświadczeniem. Kiedy poczułaś, że ten moment należy do Ciebie i czas na karierę solową?

Po sukcesie płyty HIPER/CHIMERA, kiedy zaczynałam pracę nad BASTET, Don powiedział mi, że powinnam działać samodzielnie, że jestem gotowa na to, aby w pełni samostanowić o sobie muzycznie. Każda nowa rzecz i rola rozwija, stałam się poniekąd producentem własnej płyty i to też jest piękne uczucie. Dziś moja nowa solowa płyta BASTET jest już złotą płytą – to świetne uczucie, że pracowałam nad nią od ziarenka.

O czym młody artysta z ambicją kariery powinien wiedzieć na starcie swojej drogi?

Są trzy rzeczy: pracuj więcej niż inni, nigdy się nie poddawaj ani nie zniechęcaj, zawsze bądź „jakiś” na tle bezbarwnego towarzystwa.

Grasz 250 koncertów rocznie, masz rzesze fanów. Jak łapiesz równowagę między pracą a życiem prywatnym?

Nie muszę łapać, moje życie prywatne praktycznie nie istnieje (śmiech)! Jestem w trasie koncertowej przez cały czas – jeśli nie w trasie, to na planach teledysków, sesjach, planach reklamowych. To świadomy wybór – lubię ten ruch i nie narzekam na ten stan rzeczy.