brew panującym stereotypom poczucie szczęścia w pracy nie wymaga skomplikowanych zabiegów. Na działania z zakresu well-being mogą sobie pozwolić nawet najmniejsi pracodawcy. Jakie sposoby na zwiększenie dobrostanu pracowników sprawdzają się najlepiej? I co zrobić, aby jeszcze dziś poczuć się lepiej w pracy?

Zgodnie z wynikami badania AON Hewitt, Polska zanotowała właśnie największy spadek zaangażowania pracowników od lat. Nie dość, że tylko 48 proc. Polaków czuje się zaangażowanych w wykonywane zadania, to jesteśmy pod tym względem najniżej plasującym się krajem w Europie. Jeśli zestawić to jeszcze z faktem, że mamy najniższe bezrobocie w historii, naprawdę jest się czym przejmować. W erze wielkiego niedoboru pracowników każdy z nich jest na wagę złota. Jeśli nie będą chcieli pracować – firma prędzej czy później wypadnie z rynku.

Na kłopoty dobrostan

To, że szczęście w pracy jest ważne i ma wpływ na zaangażowanie, brzmi dobrze i logicznie. Jednak dopiero w ostatnich kilku latach w polskich firmach zaczęto się temu zagadnieniu baczniej przyglądać. Swój udział mieli w tym: Instytut Gallupa & Healthways. Opracowali oni bowiem wskaźnik Well-Being Index i opublikowali wyniki badań, zgodnie z którymi poczucie dobrostanu, także w pracy, zależy od kilku kluczowych czynników. Jakich?

W wielkiej piątce warunkującej poczucie zadowolenia z codzienności znajdziemy:

1. Poczucie sensu i wpływu na wykonywane zadania (Purpose)

2. Dobre i wspierające relacje z innymi ludźmi (Relation)

3. Bezpieczeństwo finansowe (Financial)

4. Przynależność do grupy, bycie częścią czegoś większego niż my sami (Community)

5. Zdrowie i aktywność fizyczna (Physical)

Co wobec tego zrobić, aby ludziom w pracy było lepiej?

Możliwości jest bez liku. Wśród jednych z najprostszych do wdrożenia praktyk jest zachęcanie zespołu do aktywności fizycznej, dopasowanych do nich inicjatyw z zakresu CSR oraz regularnych, zdrowych i coraz częściej też wspólnych posiłków. Wspólne wyjścia na siłownię, copiątkowe konsultacje i masaże kręgosłupa wykonywane przez zaproszonego do firmy specjalistę, cykliczne śniadania firmowe przygotowywane przez wszystkich pracowników, lunche z szefem, systematyczne dostawy świeżych owoców i warzyw do biura, firmowa sokowirówka z opracowanym przez zespół menu – naprawdę niewiele potrzeba, aby ludzie więcej uwagi poświęcili swoim nawykom w pracy, a przy okazji budowali ze sobą lepsze relacje.

Przygotowując pakiet benefitów dla swoich pracowników warto ich najpierw zapytać o zdanie. Zdarza się bowiem, że firmy chwalą się np. posiadaniem Xboksów, które stoją nieruszone w kątach. A zapominają, że wielu pracowników dużo chętniej skorzystałoby np. z dofinansowania opieki nad osobą zależną (np. chorego rodzica), wsparcia psychologa lub możliwości przyprowadzenia do firmy na kilka godzin swoich dzieci.

W przypadku delegacji i wyjazdów firmowych cenne będzie zadbanie o możliwie przyjemną podróż pracowników, dobre warunki hotelowe i nie oszczędzanie na śniadaniu. Niemniej ważne będzie wyjście poza standard w wyposażaniu firmowych toalet – tzw. koszyczki ratunkowe doskonale się sprawdzają nie tylko na przyjęciach weselnych, ale także w pracy.

Jak mierzysz, tak dostajesz

Aby działania z zakresu well-being przyniosły oczekiwane efekty, powinny być także częścią większego i spójnego planu. Na nic bowiem tzw. jednorazowe strzały, skoro firma nie wie, dokąd zmierza, a managerowie nie mają czasu dla swoich pracowników, nie potrafią przekazywać feedbacku i pokazać im, że ich praca ma sens.

Przygotowanie strategii nie będzie trudne, jeśli określimy konkretne i mierzalne efekty do osiągnięcia, a następnie przyjrzymy się naszym pracownikom. Kim oni są? W jakim są wieku i kondycji? Jak się czują w pracy? Co ich interesuje? Jakie formy aktywności lubią najbardziej? Jakie mają problemy, które wspólnym wysiłkiem można rozwiązać? Zapewnienie dobrego samopoczucia pracownikom jest możliwe, byle było planowane i wdrażane z głową.