Wszystkich łączy jedno: wybierając kierunek studiów automatycznie dołączają do grona przyszłych absolwentów jakiejś branży.

Rozmawiając ze znajomymi z Niezależnego Zrzeszenia Studentów, zapytałam ich, czy, ale także jak działalność w organizacji studenckiej może zmienić kierunek na drodze do kariery. Magda Mezgier, członek NZS Uniwersytetu Gdańskiego mówi: „Działając w organizacji studenckiej na konkretnym stanowisku możemy szybko zauważyć, że świetnie spisujemy się w roli na przykład HRowca. Prawdopodobnie równie dobrze poradzilibyśmy w dużym przedsiębiorstwie. W taki sposób można szybko zmienić swoją ścieżkę zawodową kierując ją na inne tory, np. z księgowej przejść na managera. Czy taka zmiana nie brzmi ciekawie?” Brzmi bardzo interesująco, szczególnie, że przykład Magdy znam z autopsji. Jako absolwentka filologii angielskiej nie mam problemu ze znalezieniem pracy, jednak dział Public Relations, którym zajmuję się od 2 lat w NZSie pasjonuje mnie i chciałabym w przyszłości wykształcić się także w tym kierunku i zajmować się PRem. Marzena Przeworska, członek NZS Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego studiuje prawo. Jednak jej zainteresowania zmieniły tor, gdy trafiła do organizacji studenckiej. „W NZSie pracuję w Biurze ds. PR i z tą branżą poniekąd wiążę swoją przyszłość. Praca nad dużymi projektami, których twórcą jest nasza organizacja daje możliwość rozwoju swoich pasji oraz solidnego warsztatu, a tego wymaga od młodych magistrów rynek pracy.” – stwierdza Marzena.

Nie trzeba jednak zmieniać obranej wcześniej ścieżki kariery, ponieważ działalność w organizacji studenckiej daje tak wiele możliwości, że może być także doskonałym uzupełnieniem praktycznych umiejętności, których często brakuje absolwentom uczelni wyższych, gdyż zajęć praktycznych jest na nich zdecydowanie za mało. Działalność w organizacjach studenckich uczy lepszego zarządzania własnym czasem, umiejętności pracy zespołowej, odpowiedzialności. „Doświadczenie zdobyte podczas pracy w organizacjach studenckich wykorzystuję w trakcie stażu w kancelarii. To dzięki temu, że w trakcie działalności w organizacjach studenckich miałam kontakt z przedstawicielami firm zarówno telefoniczny, e-mailowy jak i osobisty, obecnie wykonanie telefonu do firmy, osoby indywidualnej bądź dużej instytucji nie jest dla mnie problemem.” twierdzi Ewelina Lipska, koordynator ogólnopolski projektu Studiuję-Głosuję. Większość umiejętności praktycznych takich jak otwartość i komunikatywność, które często nawet nieświadomie zdobywa się działając w organizacji studenckiej, przydają się już na rozmowie rekrutacyjnej. Pewność siebie nabrana dzięki miesiącom pełnym spotkań z przedstawicielami firm, dziennikarzami i władzami uczelni, procentuje bardzo szybko.

Anna Maciąg, członek NZS Uniwersytetu Wrocławskiego, jest obecnie studentką administracji. Kierunek ten wielu kojarzy się z „papierkologią” i spędzaniem 8 godzin dziennie za biurkiem, jednak zdaniem Ani perspektywy zmieniają się, gdy można sprawdzić się w praktyce jeszcze na studiach i to bez zbędnego stresu, gdyż odbywa się to w studenckim gronie. „Kontakt z ludźmi i praca w zespole pokazały mi, że moje miejsce jest właśnie wśród ludzi, a nie za biurkiem pod stosami papierów i książek. A pozornie hermetyczne środowisko administracyjno-prawne efektywnie uzupełnia każdy zespół projektowy.” – pisze Ania. Jej opinię potwierdza Michał Maleszyk z NZS Uniwerystetu Gdańskiego: „Jako NZSiak z dłuższym stażem w stowarzyszeniu widzę postępy, jakie czynią moi koledzy i koleżanki. Negocjacje z partnerami, zarządzanie projektami, organizacja warsztatów, paneli dyskusyjnych, wydarzeń kulturalnych to dokładnie to, czym będziemy zajmować się w przyszłości, a co potrafimy robić już teraz. Bardzo ważne jest rozwijanie umiejętności miękkich, nie sposób też wspomnieć o znajomościach, które zdobywamy w trakcie działania w organizacji.”. Michał poruszył ważny temat kontaktów, które zbieramy przez lata działalności. Oprócz baz kontaktów do dziennikarzy, czy firm, mamy także wsparcie i pomoc od byłych członków NZS, których miejsca zajęliśmy, gdy oni skończyli studia, a zarazem działalność w organizacji. Te osoby są dzisiaj ogromną pomocą w różnych dziedzinach życia, a utrzymywanie z nimi kontaktu jest bardzo ważne dla członków naszej organizacji.

Rafał Smuga, członek Zarządu Krajowego ds. projektów zajmuje się w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów projektami krajowymi. Kto zna Rafała, ten wie, że został od do tego wręcz stworzony. Sam potwierdza niejako moje słowa: „Grupa projektowa, wspólne działania, burze mózgów, harmonogramy... okazało się, że to wszystko można wykorzystać na rzecz efektywniejszej pracy. A co będzie w przyszłości? Może zostanę project managerem?”. Nawet, jeśli Rafał nie zdecyduje się na tę ścieżkę kariery, to sama możliwość wyboru jest doskonałą nagrodą za działalność w organizacji studenckiej. Znikają przeszkody, ograniczenia, a wady zamieniają się w zalety. Niezależne Zrzeszenie Studentów jest największą, choć nie jedyną organizacją studencką w Polsce. Jeżeli jeszcze nie dołączyłeś do grona aktywnych studentów i nie chcesz zmarnować studiów – dołącz i przekonaj się, że warto!