Trudno o dobre samopoczucie i optymizm młodych ludzi, kiedy atakowani są zewsząd informacjami, że pracodawcy nie chcą zatrudniać, szkoły źle kształcą, państwo nie oferuje odpowiedniego wsparcia, a sami młodzi są „straconym pokoleniem”. Faktem jest, że spowolnienie gospodarcze w ostatnich latach nie sprzyjało osobom dopiero wchodzącym na rynek pracy. Jeżeli przedsiębiorstwa nie zwalniały pracowników, to na ogół bardzo ostrożnie podchodziły do kwestii  zwiększania poziomu zatrudnienia. Ze względu na niepewność finansów, kontraktów i w ogóle przyszłości firmy, pracodawcy chętniej inwestowali w doświadczonych pracowników. Ryzyko stawiania na młodszych kandydatów do pracy bez rozbudowanej historii zawodowej zdecydowanie łatwiej jest podejmowane w czasach stabilizacji bądź wzrostów na rynku pracy.

Na pocieszenie należy wskazać, że nawet w okresach trudności gospodarczych istnieją wolne miejsca pracy. Mało tego, wedle różnych szacunków 1/3, a nawet 3/4 pracodawców ma trudności z zapełnieniem wakatów. Cała gratka polega na tym, aby dotrzeć do informacji o takim wakacie oraz w sposób atrakcyjny przedstawić pracodawcy swoją kandydaturę na dane stanowisko.

Najczęściej stosowane metody poszukiwania pracy niekoniecznie są tymi najbardziej efektywnymi. Do urzędów pracy trafia niewielka część ofert pracy dostępnych na rynku – według Badań Ankietowych Rynku Pracy NBP dzieje się tak w przypadku ok. 1 na 8 wakatów. Jednocześnie niemal 70 proc podmiotów w ogóle nie korzysta z pośrednictwa urzędów pracy. Pracodawcy zazwyczaj prowadzą samodzielne poszukiwania pracowników, jednak zaledwie ok. 40 proc czyni to poprzez media. Pytanie: W jaki sposób rekrutują pozostali pracodawcy oraz ci, którzy nie znaleźli odpowiedniego kandydata korzystając z powyższych metod? Odpowiedź może być inspiracją do poszerzenia spektrum poszukiwań wymarzonej pracy o metody wykraczające poza masowe rozsyłanie CV, które rzadko jest indywidualizowane pod kątem określonej oferty.

Z uwagi na upodobanie wielu przedsiębiorców do bezpiecznych inwestycji, istotną rolę może odgrywać fakt, że już wcześniej określony pracodawca miał okazję zapoznać się z drzemiącym w nas talentem. Być może był to staż lub praktyka, współpraca przy jakimś projekcie, współpraca uczelni lub koła naukowego z danym przedsiębiorcą, podczas której wykazaliśmy się zaangażowaniem i odpowiedzialnością. Niekoniecznie też musiał to być kontakt bezpośredni z naszym potencjalnym pracodawcą. Pracodawcy bowiem często rozpoczynają proces rekrutacji od przekazania informacji o wolnym stanowisku wewnątrz firmy, jak również zapytań kierowanych do znajomych z branży. W tej sytuacji należy docenić wagę budowania sieci kontaktów zawodowych oraz niepalenia za sobą mostów. Ktoś, kto już miał do czynienia z naszą pracą i był zadowolony z jej efektów może być świetnym adwokatem naszych interesów, czy to w swojej firmie, czy u znajomego.

Warto także przypomnieć sobie kilka podstawowych zasad jakimi należy się kierować podczas poszukiwań pracy. Świadomie wybieramy oferty pracy, na które odpowiadamy i dostosowujemy pod tym kątem składane CV oraz list motywacyjny. Podobnie przygotowujemy się później do rozmowy kwalifikacyjnej. Nie ograniczamy się tylko do jednej metody poszukiwań, ani najbardziej oczywistych dla naszego profilu wykształcenia branż. Wiele osób byłoby zaskoczonych ile nieoczekiwanych na pierwszy rzut oka opcji wyboru oferuje im rynek pracy. Częstokroć nie są one wcale mniej atrakcyjne niż nasza „opcja pierwszego wyboru”. Uczymy się przejmować inicjatywę, wyszukujemy firm na wybranym rynku, zapoznajemy się z ich profilem i jeśli jesteśmy zainteresowani, przedstawiamy swoją ofertę. Naturalnie optymalnie w tej sytuacji byłoby wcześniej przygotować prezentację swoich  dotychczasowych osiągnięć, umiejętności, bądź pomysłów rozwiązań jakie można by z powodzeniem wykorzystać w danej firmie. Być może wybrany przedsiębiorca jeszcze nie wie, że Cię potrzebuje, ale masz szansę go przekonać. Wykorzystujemy napotykane szanse, aby ludzie zapamiętywali nas z jak najlepszej strony. W końcu przyda nam się dobra reklama, prawda?