Teraz jest Pan znaną postacią medialną, ale nie zawsze tak było bo jak opowiada Pan w wywiadach, sporo rzeczy po drodze nie wyszło. Jak Pana zdaniem radzić sobie z takim poczuciem, że skoro tyle rzeczy mi nie wyszło to pewnie do niczego się nie nadaję?

Może być, że idziemy złą drogą, ale nie umiemy tego ocenić to wówczas wystarczy poddać się ocenie profesjonalistów w danej branży. Jeżeli natomiast jesteśmy dobrzy w tym co robimy, a nadal nie wychodzi to może podejdźmy do tego od innej strony. Odpowiedni komunikat skierowany do odpowiedniej osoby w odpowiednim czasie przynosi efekt. Poprosiłem Dodę podczas wywiadu, aby weszła do wanny. Zgodziła się. Co by się stało gdybym poprosił o to Krystynę Jandę? Z pewnością by się nie zgodziła. Istotne jest, aby zrozumieć, że w życiu nie ma tak, że wszystko wychodzi. Jeżeli nauczymy się wyciągać z upadków wnioski to możemy stać się naszymi prywatnymi trenerami rozwoju. Analizujmy co się stało, nie popadajmy w irytację. 

Jak szukać pomysłu dla siebie?

Odpowiedź na to jest już w pytaniu. Szukając. Musimy próbować tego co nam daje życie. Nie bać się nowych ścieżek, wyzwań. Ludzki mózg jest tak skonstruowany, że aby działać potrzebuje celu. Jeżeli cel będzie wyraźnie nakreślony i mocno zwizualizowany, to nasz mózg wyznaczy nam do niego jasną drogę.  

Jak zamieniać marzenia na coś, co daje nam środki na przeżycie?

Po co zamieniać? Ludzie kochają podróże i piszą blogi podróżnicze. Pokierować tak naszymi marzeniami, aby można było na nich zarabiać. Moim marzeniem jest pojawić się w talk-show Ellen w Los Angeles. Wiem, że jak się tam pojawię to będzie to dla mnie duża promocja. Zarobię na swoim marzeniu. 

Skąd czerpie Pan inspiracje do swoich działać?

Z filmów, muzyki, rozmów, książek, artykułów. Tylko, aby to dostrzec, trzeba być świadomym siebie, swojego życia. To przychodzi z czasem. Nie jest to łatwe, czasem frustrujące, ale ludzie to osiągają.