Od kilku lat upowszechnia się ten sposób z jednej strony wkroczenia w życie zawodowe, a z drugiej pozyskania młodego pracownika. To dziś dla większości absolwentów pierwszy krok w karierze, a dla pracodawców pierwszy kontakt z młodymi kadrami.

Wy i my

Ankiety przeprowadzane wśród pracodawców wielokrotnie wykazywały niezadowolenie z niskiej świadomości biznesowej i braku nastawienia na klienta u młodych pracowników. Te braki nie powinny dziwić. Tego nauczyć może tylko doświadczenie. Ważne by mieć świadomość oczekiwań pracodawców i na tym się skupić podpatrując starszych kolegów przy pracy czy analizując własne zadania. Pojawiają się też głosy, że młodym brakuje umiejętności samodzielnego zarządzania pracą własną i rozwiązywania problemów. To niestety powód do niepokoju, gdyż są to kluczowe kompetencje na każdym stanowisku. Możemy za ich brak winić nienowoczesny system edukacji, ale absolwentom na niewiele się to zda. Pomocne mogą być szkolenia, aplikacje i znów przede wszystkim doświadczenie. Jeśli studiujesz, jesteś na stażu, dorabiasz w weekendy i znajdujesz czas na hobby, to już uczysz się zarządzać sobą w czasie. Jeśli jeszcze w każdym z tych miejsc skupisz się na osiąganiu celów w określonych ramach czasowych, to choć może nie od razu osiągniesz mistrzostwo w żonglowaniu deadline’ami, to jesteś na dobrej drodze ku temu. Menedżerowie narzekają też na niski poziom umiejętności interpersonalnych młodych ludzi. Wręcz ikoniczny jest obraz milenialsa z nosem w telefonie podczas najkrótszej przerwy w spotkaniu. Staż to często pierwsza okazja do współpracy z innymi pokoleniami. Dla stażysty, który dotychczas pracował w zespołach rówieśniczych, to ważna lekcja. Dobrze jeśli umiejętnie ją wykorzysta – poświęci czas na budowanie relacji i uczenie się komunikacji międzypokoleniowej. W praktykach i stażach, jak w każdym doświadczeniu zawodowym, ważna jest nie tylko treść pracy i wiedza, lecz także – a może nawet przede wszystkim – rozwijanie umiejętności i nabywanie doświadczenia w nowych sytuacjach.

My i wy

Pracodawcy na pewno mają powody, aby bić się w piersi, gdyż jak wynika z Eurobarometru (Flash Eurobarometer 378) jedna czwarta staży w Unii Europejskiej jest na niskim poziomie pod względem warunków pracy lub przekazywanej wiedzy, a co gorsza Polska wypada poniżej średniej europejskiej. Około 30 proc. badanych z Polski określiło warunki ich stażu (z wyłączeniem wynagrodzenia) jako odbiegające od warunków oferowanych pracownikom. Zaledwie 55 proc. Polaków odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy staż pomógł lub pomoże im w znalezieniu stałej pracy, co jest najniższym wynikiem w UE.

Na szczęście coraz więcej pracodawców wie, że źle przeprowadzony program stażowy to stracona szansa, a jednocześnie ma świadomość jak ważne jest przejście przez zmianę pokoleniową, zwłaszcza że w niektórych zakładach pracy piramida wieku pracowników jest odwrócona, co stanowi zagrożenie dla zachowania wiedzy organizacyjnej. Istotnym aspektem jest też efektywność kosztowa staży jako narzędzia pozyskiwania pracowników oraz w niektórych przypadkach redukcja kosztów nadgodzin personelu. W Polsce ocena zwrotu z inwestycji (ROI) programów rozwojowych jest jeszcze rzadkością, ale dane z badań amerykańskich są zachęcające.

Staż to pierwszy krok zawodowy, uprawnione więc będzie podejście do niego tak jak do pierwszych kroków dziecka. Ważne, aby nie zrażać się upadkami, gdyż ryzyko jest minimalne, a jak mam nadzieję udało się udowodnić, obie strony wiele mogą zyskać!