zęść naszych rodaków chciałoby zapewnić sobie i rodzinie finansowe bezpieczeństwo. Najnowsze dane dotyczące marzeń Polaków pochodzą z raportu GfK Polonia przygotowanego dla Radia ZET. Najwięcej z nas, bo 50 proc., pragnie podróżować; 33 proc. posiadać np. dom lub samochód. Część naszych rodaków chciałoby zapewnić sobie i rodzinie finansowe bezpieczeństwo. Na przeszkodzie w realizacji marzeń Polaków, jak sami mówią, najczęściej stoją pieniądze! A właściwie ich brak!

Czy zatem każdy może być finansowo niezależny?

Równie dobrze można by zapytać, czy każdy może schudnąć, nauczyć się angielskiego, grać na fortepianie czy kłaść kafelki. Nie każdy schudnie i nie każdy nauczy się angielskiego, ale każdy przecież może! Podobnie wygląda sytuacja z naszymi finansami.

Po pierwsze – każdy może osiągnąć finansowy sukces, stać się finansowo niezależnym człowiekiem. Mamy jednak do pokonania po drodze kilka przeszkód. Milowym krokiem do osiągnięcia takiego sukcesu będzie zrozumienie istoty pieniędzy. W głowach wielu Polaków zakorzenione zostało przekonanie, że nie są one w życiu najważniejsze, że pieniądze to nie wszystko. Mało tego, często je definiujemy jako źródło problemów, czynnik destruktywny dla ludzkiego charakteru, przypisujemy im całe zło tego świata. Prawda jest jednak zupełnie inna! Pieniądze nie są ani dobre, ani złe, nie psują też charakteru, mogą go co najwyżej obnażyć. Czym zatem są? Narzędziem do realizacji celów, substytutem uniwersalnej wartości, którą można w każdej chwili zamienić na inne dobra. Za pomocą pieniędzy możemy nabywać dobra materialne, podróżować, leczyć, pomagać potrzebującym. Możemy kupić czas potrzebny na zmianę pracy czy zdobycie nowych kwalifikacji. Pogoń za pieniądzem staje się w rzeczywistości podążaniem za marzeniami, finansowym bezpieczeństwem, zapewnieniem godnego życia swoim bliskim. Co w tym złego?

Po drugie – ludzie chcieliby być finansowo niezależni, ale nie chce im się nimi stawać. Stawanie się człowiekiem zamożnym jest proste, chociaż wcale nie jest łatwe. Wspomniane wyżej odchudzanie się polega na spalaniu większej liczby kalorii, niż dostarczamy ich do organizmu za pośrednictwem spożywanych potraw. Proste? Dlaczego zatem mamy w społeczeństwie tyle osób otyłych? Podobnie jest z naszymi finansami. Chcielibyśmy mieć większą wartość w kieszeni w postaci pieniędzy, nie zwiększając jednocześnie swojej wartości na rynku pracy. Chcielibyśmy je mieć, jednocześnie nadmiernie je wydając. Mieć ciastko i zjeść ciastko? Stawanie się człowiekiem niezależnym finansowo jest procesem wymagającym motywacji, świadomie podjętych, przemyślanych decyzji, planowania i konsekwentnego działania. Proste? Ale czy łatwe?

Po trzecie – można się tego nauczyć. Zapytano pewnego profesora, jak dostać się do filharmonii? Odpowiedział: „Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć”. Nie każdy kto uczy się gry na fortepianie, stanie się wirtuozem. Podobnie nie każdy, kto rozpocznie pozytywną przygodę z finansami, stanie się Billem Gatesem. Powtarzając jednak pewne proste czynności, możemy na pierwszym etapie przynajmniej zapewnić sobie finansową stabilność. Ochronę w postaci odłożonych na kilka miesięcy kosztów. Kolejnym krokiem na tej drodze będzie zwiększenie swojej wartości na rynku pracy i nauka inwestowania. Jak to mówią, wszystko jest trudne, zanim stanie się proste.

Na zakończenie zadajmy sobie pytanie – co trzeba robić, żeby być biednym? Odpowiedź jest banalna: NIC! Wystarczy nic nie robić i bieda przychodzi sama, niejako automatycznie.